Wysokofunkcjonujący alkoholik. Moja historia od iluzji sukcesu do prawdy.
Wysokofunkcjonujący alkoholik. Moja historia od iluzji pozornego sukcesu do prawdy.
“Przecież pracuję, zarabiam, podróżuję.
Nie leżę pod sklepem. Nie mam problemu.”
“Przecież pracuję, zarabiam, podróżuję.
Nie leżę pod sklepem. Nie mam problemu.”
To zdanie było moją tarczą przez 21 lat. Idealnie pasowałem do definicji: wysokofunkcjonujący alkoholik (HFA). Na zewnątrz – facet, który ogarnia życie. W środku – chaos, lęk i pustka, którą trzeba było “znieczulić” każdego wieczora.
To zdanie było moją tarczą przez 21 lat. Idealnie pasowałem do definicji: wysokofunkcjonujący alkoholik (HFA).
Na zewnątrz – facet, który ogarnia życie.
W środku – chaos, lęk i pustka, którą trzeba było “znieczulić” każdego wieczora.

Jak funkcjonuje alkoholik na wysokich obrotach?
Przez 21 lat moim życiem rządził chaos. Alkohol, narkotyki, hazard – to nie były przelotne przygody. To były pułapki, w które wpadałem raz za razem. Moja ucieczka przed sobą i moje więzienie. Jako Dorosłe Dziecko Alkoholika (DDA) nie znałem stabilności, więc nauczyłem się żyć w chaosie. Nazywałem go domem.
Przez 21 lat moim życiem rządził chaos. Alkohol, narkotyki, hazard – to nie były przelotne przygody. To były pułapki, w które wpadałem raz za razem. Moja ucieczka przed sobą i moje więzienie. Jako Dorosłe Dziecko Alkoholika (DDA) nie znałem stabilności, więc nauczyłem się żyć w chaosie. Nazywałem
go domem i bezpieczeństwem.
Ten “dom” nosiłem w sobie przez cały świat. Od Walii, przez Hiszpanię, po Tajlandię. Przez 15 lat byłem ekspatem i boleśnie przekonałem się, że możesz zmienić kontynent, ale demony i tak lecą z Tobą w bagażu podręcznym.
Ten “dom” nosiłem w sobie przez cały świat. Od Walii, przez Hiszpanię, po Tajlandię.
Przez 15 lat byłem ekspatem i boleśnie przekonałem się, że możesz zmienić kontynent, ale demony i tak lecą z Tobą w bagażu podręcznym.
Wysokofunkcjonujący alkoholik i moment zwrotny – kiedy maska opada.
Iluzja kontroli działa do czasu. U mnie pękła po dwóch dekadach. Zrozumiałem, że bycie wysokofunkcjonującym alkoholikiem to powolne samobójstwo na raty. Punkt zwrotny nie był filmowy. Był brutalnie prawdziwy. Było dno.
Dno miało twarz mojego nienarodzonego syna.
Dno miało twarz mojego syna.
Dno, na którym spojrzałem w lustro i zobaczyłem człowieka, którym gardziłem. Zrozumiałem, że jestem o krok od utraty wszystkiego, co miało jakiekolwiek znaczenie. A przede wszystkim – od utraty szansy na bycie ojcem, jakim zawsze chciałem być dla mojego nienarodzonego jeszcze syna. Zrozumiałem, że wysokofunkcjonujący alkoholik nie może być dobrym ojcem.
Maska sukcesu nie oszuka dziecka.
Myśl, że mogę przerwać ten pokoleniowy cykl bólu, stała się moim paliwem. Wiedziałem, że jeśli teraz się nie zatrzymam, on odziedziczy
po mnie tylko ten sam chaos i cierpienie. Ta jedna myśl dała mi siłę, by podjąć najważniejszą decyzję w życiu.
Miesiąc później, gdy stawiałem pierwsze kroki na nowej drodze, na świecie pojawił się mój syn. On przyszedł na świat, a ja razem z nim – narodziłem się na nowo.
Dlaczego moje blizny mogą być Twoją mapą?
Opowiadam Ci to, bo nie zgaduję, przez co przechodzisz. Ja to przeżyłem. Moje doświadczenie stało się moją mapą.
Opowiadam Ci to, bo nie zgaduję, przez co przechodzisz. Ja to przeżyłem. Moje doświadczenie stało się moją mapą.
- Znam na wylot chaos nałogu i pułapkę bycia wysokofunkcjonującym alkoholikiem.
- Znam rozrywający serce ból bliskiej osoby, bo widziałem, jak niszczy on relacje od środka.
- Znam niewidzialne rany DDA i samotność ekspata, bo nauczyłem się je opatrywać.
- A przede wszystkim rozumiem, co to znaczy przestać uciekać przed własnymi demonami, by w końcu odzyskać spokój i być obecnym rodzicem.
Moja historia nie jest o upadku. Jest o powstawaniu.
- Znam na wylot chaos nałogu i pułapkę bycia wysokofunkcjonującym alkoholikiem.
- Znam rozrywający serce ból bliskiej osoby, bo widziałem, jak niszczy on relacje
od środka. - Znam niewidzialne rany DDA i samotność ekspata, bo nauczyłem się je opatrywać.
- A przede wszystkim rozumiem, co to znaczy przestać uciekać przed własnymi demonami, by w końcu odzyskać spokój i być obecnym rodzicem dla dziecka.
Moja historia nie jest o upadku.
Jest o powstawaniu z kolan.

Czego możesz się spodziewać?
Czego możesz się spodziewać?
Niezależnie od tego, czy walczysz z nałogiem, współuzależnieniem czy samotnością na emigracji, nie dam Ci gotowej recepty z podręcznika. Obiecuję Ci coś znacznie cenniejszego: moją pełną obecność i doświadczenie. Będę dla Ciebie lustrem, w którym zamiast oceny zobaczysz głębokie zrozumienie. Będę oparciem i żywym dowodem na to, że z każdego mroku istnieje droga powrotna do spokoju.
Nie czekaj, aż fasada runie.
Nie czekaj, aż fasada runie.
Jeśli moja historia w jakikolwiek sposób z Tobą rezonuje, to nie jest przypadek. Nie idziesz przez to sam. Ten pierwszy krok jest najtrudniejszy. Dlatego jestem tu, by zrobić go razem z Tobą i bezpiecznie.
Umów bezpłatną konsultację



